Home / Artykuły / Koszty rozbiórki budynku związane z ruchem zakładu górniczego jako szkoda przyszła

Koszty rozbiórki budynku związane z ruchem zakładu górniczego jako szkoda przyszła

15 maja 2020 0 119

Koszty rozbiórki budynku związane z ruchem zakładu górniczego jako szkoda przyszła

            W ostatnich latach w orzecznictwie sądów, w szczególności z obszaru województwa śląskiego, z uwagi na skalę przypadków występowania szkód górniczych, tj. szkód spowodowanych działalnością zakładu górniczego, utrwalił się pogląd, że odszkodowanie z tytułu rozbiórki budynku uszkodzonego w skutek ruchu zakładu górniczego należy się poszkodowanemu jedynie wtedy, gdy dokona rozbiórki budynku, względnie wykaże przed sądem podjęcie działań bezpośrednio zmierzających do jej dokonania. Mając na uwadze, że istotą szkody jest pomniejszenie aktywów lub zwiększenie pasywów w majątku poszkodowanego, rodzi się pytanie, dlaczego sądy nie uzależniają przyznania jednorazowego odszkodowania z tytułu uszkodzenia budynku wskutek ruchu zakładu górniczego od jego uprzedniego naprawienia, względnie od podjęcia działań zmierzających do naprawienia szkody, natomiast uzależniają przyznanie odszkodowania z tytułu rozbiórki budynku od co najmniej podjęcia działań zmierzających bezpośrednio do jej przeprowadzenia.

            Nawet orzecznictwo Sądu Najwyższego nie wyjaśnia powyższego zagadnienia w sposób przekonywujący. Chcąc jednak doszukać się jakieś przyczyny choćby częściowo uzasadniającej utrwalenie się takiej, a nie innej linii orzeczniczej w powyższym zakresie, postawię hipotezę, że źródłem powyższego może być dostrzegana przez sądy mentalność polskiego społeczeństwa, które, nie ukrywajmy, na skalę masową wykazuje tendencję do wykorzystywania wszelkich instytucji i narzędzi prawnych umożliwiających pozyskanie znacznej korzyści ekonomicznej niewielkim wysiłkiem. Zjawiskiem na skalę masową jest np. dobrowolne przystępowanie przez kobiety w ciąży, prowadzące pozarolniczą działalność gospodarczą, na krótko przed porodem, do ubezpieczenia chorobowego, a następnie podwyższanie  podstawy wymiaru składki społecznej, zdrowotnej i na Funduszu Pracy w celu uzyskania wyższego zasiłku macierzyńskiego lub zawieranie pozornych umów o pracę w celu uzyskania tytułu podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym. Przed wejściem w życie ustawy 1 lipca 2005 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych dochodziło wielokrotnie do zamiany tytułu ubezpieczenia społecznego na ten, który wiązał się z obowiązkiem opłacania niższej składki, co polegało na podjęciu się przez osobę wykonująca pozarolniczą działalność gospodarczą wykonywania umowy zlecenia tylko po to, by uniknąć objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem emerytalnym i rentowym z tytułu tej właśnie działalności w miejsce umowy zlecenia. Często spotyka się również przypadki rejestrowania, a następnie pozornego prowadzenia działalności gospodarczej za granicą, przy jednoczesnym faktycznym jej prowadzeniu i zamieszkiwaniu w Polsce, w celu „optymalizacji podatkowej”. Zachowania wyżej opisane, pomimo, że niejednokrotnie zgodne z literą prawa, są w odczuciu wielu kwalifikowane jako niemoralne i stanowiące o nadużyciu prawa, sprzeczne z poczuciem sprawiedliwości, a dalej z istotą czy to systemu ubezpieczeń społecznych, czy systemu podatkowego. Jak wynika z analizy orzecznictwa, które niżej przytoczę, dotyczącego problematyki odszkodowań z tytułu rozbiórki budynku w związku z ruchem zakładu górniczego, również sądy wydają się ulegać względom etycznym, moralnym w miejsce prawidłowego stosowania przepisów prawa traktujących o obowiązku naprawienia szkody, tj. w zgodzie z zasadą pełnej kompensacji szkody (art. 361 i 363 k.c.).

            Przechodząc do meritum należy wskazać, że do naprawienia szkód górniczych powstałych przed 1 stycznia 2012 roku zastosowanie mają przepisy Prawa geologicznego i górniczego z 4 lutego 1994 roku. Na gruncie powołanej wyżej ustawy poszkodowany nie ma możliwości wyboru sposobu naprawienia szkody, które powinno nastąpić poprzez przywrócenie stanu poprzedniego. Dopiero wtedy, gdy przywrócenie do stanu poprzedniego nie jest możliwe lub koszty tego przywrócenia rażąco przekraczałyby wielkość poniesionej szkody, naprawienie szkody następuje przez zapłatę odszkodowania. Jak trafnie natomiast zauważył P. Relidzyński, „przepisy prawa geologicznego i górniczego [ustawa z 9 czerwca 2011 roku, obecnie obowiązująca] nie wprowadzają żadnych modyfikacji w zakresie dotyczącym sposobów naprawienia szkody przewidzianych w k.c. Formy naprawienia szkody przysługujące poszkodowanemu zostały zawarte w art. 363 k.c. Zgodnie z tym unormowaniem owa restytucja może przybrać postać przywrócenia stanu poprzedniego, bądź zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej. Ustawodawca wskazuje jednak, że gdy przywrócenie stanu poprzedniego jest niemożliwe lub pociąga dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu. Nie można jednak pozostawić bez komentarza art. 147 ust. 1 u.p.g.g., w którym ustawodawca poprzez zwrot „przywrócenie stanu poprzedniego może w szczególności nastąpić przez [...]” wskazuje preferowaną formę restytucji. Nie znając regulacji zawartej w art. 363 k.c., można twierdzić, że poszkodowanemu nie przysługuje prawo wyboru pomiędzy roszczeniem o zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej, a przywróceniem stanu poprzedniego. Przedmiotowa teza byłaby jednak błędna z uwagi na treść przytoczonego wyżej art. 145 u.p.g.g., w zw. ze wspomnianym art. 363 k.c.” (zob. P. Relidzyński, Dochodzenie roszczeń z tytułu szkód spowodowanych ruchem zakładu górniczego, Przegląd Prawa Ochrony Środowiska, 4/2015). Aktualnie zatem poszkodowany ruchem zakładu górniczego ma wybór co do sposobu naprawienia szkody będącej następstwem działalności tego zakładu pomiędzy przywróceniem stanu poprzedniego, a zapłatą odpowiedniej sumy pieniężnej.

            W drugiej kolejności, dla przykładu, warto zwrócić uwagę na fakt, że w sprawach o zapłatę odszkodowania z tytułu uszkodzenia pojazdu sądy nie mają wątpliwości co do tego, że odszkodowanie z powyższego tytułu należne jest bez względu na okoliczność naprawy pojazdu, a co więcej, niezależnie od tego, czy poszkodowany ma w ogóle zamiar poddać pojazd naprawie (tak m.in. SN w wyr. z 12.4.2018 r., II CNP 43/17; SO w Olsztynie w wyr. z 7.11.2018 r., IX Ca 600/18; SO w Gliwicach w wyr. z 18.2.2016 r., III Ca 1874/15). Ponadto sądy niejednokrotnie stają w obronie poszkodowanych, przyznając im rację w sporach z ubezpieczycielami w kwestii konieczności ustalenia wysokości odszkodowania na poziomie odpowiadającym kosztom profesjonalnej naprawy pojazdu, którą można utożsamiać z naprawą w autoryzowanym serwisie samochodowym, z zastosowaniem oryginalnych części zamiennych, o ile wykorzystanie do naprawy pojazdu nowych, oryginalnych części zamiennych nie spowoduje, że po jej dokonaniu pojazd będzie miał większą wartość aniżeli przed powstaniem szkody, bowiem byłoby to sprzeczne szczególnie z art. 361 § 2 k.c. (por. z wyr. SO w Gliwicach z 19.8.2015 r.). W tego typu sprawach sądy są zatem co do zasady zgodne w kwestii zasadności zasądzania odszkodowania w wysokości kompensującej w pełnym zakresie uszczerbek w majątku poszkodowanego. Skoro zatem w orzecznictwie brak wątpliwości co do tego, że przyznania odszkodowania z tytułu naprawy pojazdu nie należy uzależniać ani od faktycznego jej dokonania, ani od podjęcia czynności zmierzających do jej dokonania (także wówczas, gdy wartość pojazdu jest duża), zdziwienie budzi odmienne rozumienie szkody i wykładnia art. 361 i 363 k.c. w sprawach o odszkodowanie z tytułu rozbiórki budynku związanej ze szkodą górniczą powstałą wskutek ruchu zakładu górniczego.

            Już w orzeczeniu z 25 sierpnia 1982 roku, nr 557/11/82, Odwoławcza Komisja ds. Szkód Górniczych stwierdziła, że „ponoszenie przez poszkodowanego kosztów rozbiórki uszkodzonego wskutek robót górniczych obiektu jest szkodą w jego majątku”. W takiej sytuacji raczej nikt nie ma wątpliwości co do tego, że ze względu na rzeczywiste poniesienie kosztów rozbiórki odszkodowanie z tego tytułu powinno zostać zasądzone na rzecz poszkodowanego. Sytuacja komplikuje się, gdy poszkodowany nie wykaże choćby podjęcia czynności zmierzających bezpośrednio do przeprowadzenia rozbiórki budynku. W takim bowiem przypadku sądy stoją na stanowisku, że skoro nie doszło do rzeczywistego uszczerbku w majątku poszkodowanego, ponad uszczerbek w postaci szkody w budynku, która została zrekompensowana jednorazowym odszkodowaniem, względnie w najbliższym czasie do ten uszczerbek nie nastąpi, to brak podstaw do zasądzenia odszkodowania z tytułu rozbiórki budynku. Linię orzeczniczą w tym zakresie zobrazuję poprzez przytoczenie wprost dwóch wyroków:

1. Wyrok Sądu Najwyższego z 6 września 2018 roku, V CSK 495/17:

„W sprawie nie jest kwestionowane, że skuteczne żądanie odszkodowania wymaga dowiedzenia spełnienia przesłanek określonych prawem cywilnym, to jest wyrządzenia szkody określonej wartości, zdarzenia tę szkodę powodującego i związku przyczynowego między tym zdarzeniem a szkodą, w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. Przesłanki te odnoszą się również do szkód wyrządzonych ruchem zakładu górniczego, a zastosowanie w sprawie ma powołana ustawa Prawo geologiczne i górnicze z 1994 r. oraz zgodnie z art. 91 ust. 3 i art. 92 tej ustawy przepisy Kodeksu cywilnego o odpowiedzialności odszkodowawczej. W okolicznościach sprawy chodzi w szczególności o zakres szkody i należnego odszkodowania, gdyż powodom zostało przyznane odszkodowanie za szkodę już powstałą i dowiedzioną w ich majątku, spór dotyczy natomiast naprawienia szkody, uznanej jako przyszła, której naprawienie jest objęte treścią art. 361 § 2 k.c. Przepis ten stanowi, że w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy. naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. W rozpoznawanej sprawie ma także zastosowanie art. 94 ust. 1 i art. 95 ust. 1 Pr. geol. i górn. Według tych przepisów, na gruncie obowiązującego w sprawie Prawa geologicznego i górniczego, odmiennie niż według ogólnej reguły kodeksu cywilnego (art. 363 k.c.) naprawienie szkody następowało w pierwszej kolejności przez przywrócenie stanu poprzedniego, a dopiero jeżeli nie było to możliwe lub koszty przywrócenia stanu poprzedniego przekraczałyby wielkość poniesionej szkody, naprawienie szkody mogło nastąpić przez zapłatę odszkodowania (pieniężnego).. […] wbrew twierdzeniom skarżących nie ma się do czynienia z już powstałym uszczerbkiem, ale ze szkodą przyszłą, której obowiązek naprawienia wystąpi dopiero wtedy, gdy zostanie dokonana rozbiórka budynku uszkodzonego przez pozwanego i powstaną koszty rozbiórki. Na moment rozstrzygania spornej kwestii budynek stoi, jest użytkowany, a samo zakwalifikowanie go do rozebrania ze względu na orzeczony stan techniczny, wykluczający naprawienie nie wystarcza do stwierdzenia szkody”.

2. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 19 lutego 2016 roku, I Aca 1003/15:

„Stosownie do art. 361 § 2 k.c. odszkodowanie nie może przewyższać poniesionej szkody, zaś rozmiar szkody wyznacza uszczerbek w majątku poszkodowanego spowodowany zdarzeniem, które wywołało szkodę. Powodowie nie rozebrali budynku, jak dotąd nie została wydana decyzja, nakazująca im rozbiórkę budynku (w trybie art. 67 ust. 1 Prawa budowlanego). Nie wystąpili o wydanie pozwolenia na rozbiórkę budynku (w trybie art. 32-34 Prawa budowlanego). W tej sytuacji szkoda w ich majątku jeszcze nie powstała, a roszczenie o jej naprawienie nie stało się wymagalne. Co więcej z ustaleń dokonanych przez sąd pierwszej instancji na podstawie opinii biegłego sądowego K. wynika, że aktualny stan budynku mieszkalnego, choć uciążliwy dla jego mieszkańców, nie zagraża bezpieczeństwu konstrukcji, a powodowie nadal w nim zamieszkują i go użytkują. Rację ma zatem pozwana wywodząc, iż roszczenie powodów jest co najmniej przedwczesne, a wypłacenie odszkodowania obejmującego koszty rozbiórki prowadziłoby do bezpodstawnego wzbogacenia powodów”.

Z wyżej przytoczonych wyroków należy wywieść wniosek, że po pierwsze sądy uznają rozbiórkę budynku za kwestię odrębną od szkody w samym budynku, po drugie natomiast, że przeprowadzenie rozbiórki budynku należy kwalifikować jako szkodę przyszłą, która nie uzasadnia przyznania odszkodowania z tego tytułu dopóty, dopóki nie zostaną choćby podjęte czynności bezpośrednio zmierzające do zrealizowania rozbiórki. W wyroku z 12 lutego 2016 r., II CSK 172/15, Sąd Najwyższy stwierdził, że „zakresem szkody wynikającym z art. 361 § 1 k.c. nie jest objęta szkoda przyszła. W doktrynie słusznie się zauważa, że pojęciem szkody przyszłej należy określać te uszczerbki, których w chwili wyrokowania poszkodowany jeszcze nie doznał. Nie są one objęte obowiązkiem odszkodowawczym, gdyż obowiązek naprawienia szkody nie jest związany ze stanem zagrożenia, ale dopiero z zaistnieniem szkody”. W mojej ocenie jest to wyrok, który nie rozstrzyga wątpliwości zasygnalizowanych w artykule, związanych z problematyką szkody przyszłej. Wprawdzie na jego podstawie można by dojść do wniosku, że rozbiórkę budynku od naprawienia pojazdu różni to, że w przypadku rozbiórki budynku związanej ze szkodą górniczą, która nawet nie jest planowana do przeprowadzenia, nie powstaje w majątku poszkodowanego dodatkowy uszczerbek, tj. uszczerbek ponad szkodę w budynku zrekompensowaną jednorazowym odszkodowaniem z tytułu szkody w budynku, natomiast takowa kompensacja nie zachodzi w przypadku nieprzeprowadzenia lub nawet niepodjęcia czynności zmierzających do naprawienia szkody w pojeździe. Można by zatem twierdzić, że pomimo braku choćby zamiaru naprawienia pojazdu należy przyznać poszkodowanemu odszkodowanie „z góry” z tego powodu, że inaczej jego szkoda w żadnym zakresie nie zostanie rekompensowana, bowiem nie ma on obowiązku naprawy pojazdu, a uszczerbek w jego majątku niewątpliwie istnieje. Powyżej przedstawione rozumowanie jest jednak niewystarczająco wnikliwe. Zauważyć bowiem należy, że kluczowym zagadnieniem do stwierdzenia zasadności przyznania odszkodowania za szkodę przyszłą powinno być ustalenie stanu pewności lub co najmniej wysokiego stopnia prawdopodobieństwa poniesienia w przyszłości danego rodzaju wydatków (damnum futurum).

            Celem usystematyzowania dotychczasowego wywodu postawię dwa pytania. Czy odszkodowanie za szkodę górniczą winno obejmować koszty rozbiórki budynku w sytuacji, gdy poszkodowany wybrał sposób naprawy szkody polegający na zapłacie odpowiedniej sumy pieniężnej? Z uwagi na powiązanie odpowiedzi na to pytanie z kolejnym, od razu wskażę, że orzecznictwo zgodne jest w kwestii tego, iż szkoda w budynku i koszty rozbiórki budynku należy traktować odrębnie. Należy zatem zadać kolejne pytanie, wprost związane z postawioną wyżej tezą dotycząca damnum futurum. Co w przypadku, gdy jednorazowe odszkodowanie za szkodę w budynku zostało wypłacone (zgodnie z praktyką orzeczniczą -  bez uwzględnienia kosztów rozbiórki budynku), a budynek uległ po pewnym czasie od zapłaty odszkodowania tak dalece idącemu uszkodzeniu wskutek postępowania szkód górniczych pod wpływem różnego rodzaju czynników zewnętrznych, że: A) wiadomo, iż rozbiórka musi zostać przeprowadzona z uwagi na stan budynku zagrażający życiu lub zdrowiu ludzi, lecz poszkodowany nie ma woli lub środków finansowych do przeprowadzenia rozbiórki?; B) dalsze zamieszkiwanie w budynku z zachowaniem minimalnych standardów komfortu i bezpieczeństwa nie jest możliwe, a jednocześnie jest to jedyne miejsce zamieszkania poszkodowanego, który nie ma środków finansowych do przeprowadzenia rozbiórki? Nie ulega wątpliwości, że w obu sytuacjach wyżej przedstawionych poszkodowany z dużą dozą prawdopodobieństwa, wcześniej czy później, zmuszony będzie ponieść czy to koszt rozbiórki budynku, czy koszt związany z najmem lub nabyciem lokalu dla dalszego zamieszkiwania, a to wskutek działalności ruchu górniczego, które nie zostały objęte jednorazowym odszkodowaniem za szkodę górniczą w budynku. Czy wówczas sądy stałyby na stanowisku dotychczasowym, uzależniając przyznanie odszkodowania z tytułu rozbiórki budynku od jej przeprowadzenia lub co najmniej podjęcia czynności bezpośrednio zamierzających do jej przeprowadzenia? W mojej ocenie sądy powinny badać przy rozstrzyganiu o zasadności zasądzenia odszkodowania z tytułu rozbiórki budynku istnienie pewności, względnie wysokiego stopienia prawdopodobieństwa doznania przez poszkodowanego szkody przyszłej w postaci konieczności poniesienia w przyszłości albo kosztów związanych z rozbiórką budynku albo wydatków na zorganizowanie nowego miejsca zamieszkania.

            Linia orzecznicza w omówionym zakresie, choć w moim odczuciu oparta na niedostatecznie wnikliwym, zbyt wąskim spojrzeniu na problematykę szkód górniczych, wydaje się być utrwalona, co należy mieć na uwadze przy decydowaniu się na wytoczenie powództwa o odszkodowanie za szkody wynikłe z ruchu zakładu górniczego, aby nie narażać się na niepotrzebne koszty związane z częściowym lub całkowitym oddaleniem powództwa, a to w zakresie żądania odszkodowania z tytułu rozbiórki budynku, która pomimo istnienia możliwości poszkodowanego ku jej przeprowadzeniu nie jest planowana lub która nie jest możliwa do zrealizowania wskutek ograniczeń finansowych poszkodowanego. Z drugiej natomiast strony, w szczególności wtedy, gdy stan faktyczny sprawy jest bardziej złożony, tj. istnieją okoliczności uzasadniające ustalenie przez sąd co najmniej wysokiego stopnia prawdopodobieństwa poniesienia kosztów rozbiórki budynku w przyszłości, względnie wydatków wynikających z konieczności pozyskania zamiennego miejsca zamieszkania względem dalece uszkodzonego budynku, zachęcam do wytaczania tego rodzaju powództw o odszkodowanie, ponieważ niewątpliwie są to koszty/wydatki związane wprost z ruchem zakładu górniczego. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie sądy szerzej spojrzą na poruszoną problematykę, a dalej, będą rozstrzygać tego typu sprawy odszkodowawcze w sposób uwzględniający całokształt okoliczności faktycznych danej sprawy, w tym charakter szkód górniczych, w szczególności ich tendencję do postępowania wraz z upływem czasu.

apl. adw. Magdalena Grzechac

Kancelaria Adwokacka
Adwokat Piotr Bańczyk
ul. Dyrekcyjna 10/2

40-013 Katowice
tel. 32 209-09-71
tel./fax 32 225-17-83
tel. 603-604-989
mail:
adwokat@kancelaria-banczyk.com.pl
www.piotrbanczyk.pl

 

 

 

 


Popularne wpisy
Artykułów Komentarzy Odwiedzin
122 0 11198
Adwokat Piotr Bańczyk

Kancelaria Adwokacka
Adwokat Piotr Bańczyk
ul. Dyrekcyjna 10/2
40-013 Katowice

Kancelaria jest czynna od poniedziałku do piątku w godzinach od 9:00 do 17:00
tel/fax (032) 255-17-83
tel (032) 209-09-71

mail: adwokat@kancelaria-banczyk.com.pl www.piotrbanczyk.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.
Blog | Kancelaria Adwokacka adwokat Piotr Bańczyk w Katowicach 2013 - 2020