Home / Artykuły / Kryteria odróżnienia umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług w orzecznictwie i doktrynie

Kryteria odróżnienia umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług w orzecznictwie i doktrynie

13 czerwca 2016 0 1594

         Adwokat Piotr Bańczyk podkreśla, że o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych może nastręczać to trudności. Problem ten ma szczególne znaczenie w przypadku nazwania umowy, o której mowa w art. 750 k.c. dziełem i vice wersa. Ma to oczywiście kolosalne znaczenie dla odpowiedzialności jakiej będzie podlegał zleceniobiorca oraz dla uprawnień zleceniodawcy. W przypadku umów nienazwanych zleceniobiorca będzie odpowiadał za dochowanie należytej staranności, a w przypadku umowy o dzieło będą miały zastosowanie przepisy o rękojmi.

         Pomocne w odróżnieniu typu omawianych umów stało się orzecznictwo i doktryna. W wyroku z dnia 26 stycznia 2006 r. III AUa 1700/05, Sąd Apelacyjny w Lublinie słusznie stwierdził, że istotą umowy o dzieło jest osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa o świadczenie usług jest zaś umową starannego działania, zatem jej celem jest wykonywanie określonych czynności, które nie muszą zmierzać do osiągnięcia rezultatu. Jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Podobny zresztą pogląd wyraził SN w wyroku z dnia 27 marca 2013 r., I CSK 403/12.

         Cechą charakterystyczną umów o świadczenie usług jest to że nie może być ich celem osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na ich zakwalifikowanie jako umowy o dzieło. Zgodnie z wyrokiem SA w Łodzi z dnia 6 września 2012 r., III AUa 285/12, umowa o dzieło jest umową rezultatu i jej „zwieńczeniem” musi być określony rezultat, który może przybrać postać materialną lub niematerialną, natomiast w przypadku umowy o wykonanie usługi podstawowe znaczenie ma staranne działanie mające doprowadzić do określonego celu, choć konieczność jego osiągnięcia nie jest akcentowana jako element konstrukcyjny. Wyrok SA w Poznaniu z dnia 30 września 2010 r., I ACa 572/10, według którego kryterium odróżnienia umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług stanowi między innymi możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Innymi słowy umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło w rozumieniu przepisów art. 627 i n. k.c. dotyczących umowy o dzieło nie mogą zostać zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, lecz także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Ponadto wyłączone są spod dyspozycji art. 750 k.c. umowy nienazwane, których istota wykazuje zbieżność z umową o dzieło, uzasadniającą stosowanie przepisów o tej umowie w drodze analogii.

         Elementem regulacji umowy o dzieło jest odpowiedzialność przyjmującego zamówienie za wady dzieła, których istnienie w wypadku rezultatów niematerialnych i nieucieleśnionych rzeczowo jest praktycznie niemożliwe do ustalenia, co zresztą trafnie zauważa SA w Lublinie w cytowanym wyżej wyroku z dnia 26 stycznia 2006 r., III AUa 1700/05. Awokat Piotr Bańczyk podkreśla że celem umowy o dzieło jest osiągnięcie określonego w niej rezultatu, a nie czynność, która przy zachowaniu należytej staranności ma do niego doprowadzić. Przyjmujący zamówienie odpowiada zatem za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Wydaje się, w tym stanie prawnym, że podstawą decyzji przyjmującego zamówienie o przyjęciu tej surowej odpowiedzialności jest zasadniczo przekonanie stron, że w określonych warunkach, ze względu na doświadczenie, praktykę i stan wiedzy, istnieje uzasadnione prawdopodobieństwo, a nawet pewna doza pewności, że osoba posiadająca stosowne środki i kwalifikacje jest w stanie osiągnąć zamierzony rezultat. W związku z tym, w umowie o dzieło nie powinny wystąpić jakiekolwiek elementy losowości czy niepewności.

         Wadę dzieła należy postrzegać jako odstępstwo uzyskanego rezultatu od rezultatu oznaczonego w umowie. Podstawą dla ustalenia zgodności uzyskanego rezultatu z rezultatem, którego miał prawo oczekiwać zamawiający zgodnie z treścią zobowiązania. Ustalenie takie jest możliwe do przeprowadzenia, w sytuacji gdy dzieło istnieje w sposób obiektywnie samoistny, który w razie sporu stron nie wyklucza wydania opinii przez osoby trzecie (np. biegłych). Należy przyjąć, więc że możliwość stosowania przepisów o odpowiedzialności za wady jest zatem elementem konstytutywnym umowy o dzieło.

         Przykładowo, usługi w rodzaju szkolenia personelu czy konsultacji nie generują żadnego rezultatu ucieleśnionego w jakiejkolwiek postaci i muszą być kwalifikowane jako czynności starannego działania według wyroku SN z dnia 21 marca 2013 r., III CSK 216/12. Także przeprowadzenie prelekcji nie należy do kategorii rezultatu charakteryzującego umowę o dzieło (zob. wyrok SA w Poznaniu z dnia 17 kwietnia 2013 r., III AUa 1385/12). W wyroku z dnia 28 lutego 2013 r. III AUa 1785/12, SA w Gdańsku przyjął, iż obowiązków polegających na przygotowaniu i przeprowadzeniu zajęć – choćby w oparciu o samodzielnie wybrane i przystosowane materiały dydaktyczne, a nie narzucony z góry program – nie można uznać za dzieło, ponieważ nie przynoszą one konkretnego, samoistnego, oznaczonego rezultatu. Podobnie, poziom opanowania materiału i umiejętności przez uczestników kursu w zakresie kwalifikacji na instruktorów nauki jazdy w wyniku takich szkoleń nie stanowi rezultatu w znaczeniu art. 627 k.c. (zob. wyrok SA w Łodzi z dnia 30 stycznia 2013 r., III AUa 880/12. W wyroku z dnia 26 marca 2013 r. II UK 201/12, SN uznał, iż umowa o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. nie polega na prostych i powtarzalnych czynnościach, jak na przykład przygotowanie owoców do spożycia lub do dalszego przetworzenia.

         Należy przyjąć, że wykonanie oznaczonego dzieła jest zwykle określonym procesem pracy lub twórczości o możliwym do wskazania momencie początkowym i końcowym, którego celem jest doprowadzenie do efektu (rezultatu) przyjętego przez strony w momencie zawierania umowy, a ryzyko nie osiągnięcia rezultatu obciąża przyjmującego zamówienie.

         Kolejną cechą charakteryzującą dzieło jest to że w każdym wypadku jest wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje, natomiast ma powstać w przyszłości ściśle określonej. Przyszły rezultat stanowiący przedmiot umowy o dzieło musi być z góry przewidziany i określony, przy użyciu w szczególności obiektywnych jednostek metrycznych, przez zestawienie z istniejącym wzorem, z wykorzystaniem planów, rysunków czy też przez opis. Oznaczenie dzieła może także nastąpić przez odwołanie się do obowiązujących norm lub standardów, ewentualnie do panujących zwyczajów.

         Nie można natomiast uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy materialnych bądź niematerialnych, gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła. Dzieło nie musi wprawdzie być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego zgodnie z wyrokiem SA w Gdańsku z dnia 18 kwietnia 2013 r., III AUa 1651/12. W przeciwnym wypadku zamawiający na podstawie umowy sprzedaży nabyłby dobro o cechach zaspokajających przeciętnego nabywcę. W odniesieniu do określonych umów o dzieło niezbędne będzie przeniesienie na zamawiającego praw do dobra, które zostaje stworzone jako nowe.

         Od umowy zlecenia umowę o dzieło odróżnia natomiast konieczność jej sfinalizowania w każdym wypadku konkretnym i sprawdzalnym rezultatem. Obowiązek osobistego wykonania dzieła przez przyjmującego zamówienie będzie miał w odniesieniu do umowy o dzieło mniejsze znaczenie, jeżeli rezultat końcowy zostanie osiągnięty. W wypadku umowy zlecenia rezultat nie jest elementem koniecznym, występuje natomiast jako zasada obowiązek osobistego spełnienia świadczenia przez zleceniobiorcę, z uwagi na osobiste zaufanie między stronami. Zlecenie w podstawowej konstrukcji normatywnej odnosi się jedynie do dokonania określonej czynności prawnej i nie musi być odpłatne.

         Reasumują powyższe wywody wypada podzielić stanowisko zawarte w wyroku SA we Wrocławiu z dnia 6 czerwca 2012 r. III AUa 377/12, zgodnie z którym „nazwa umowy z wyeksponowaniem terminologii służącej podkreśleniu wybitnie charakteru umowy jako umowy o dzieło nie są elementami decydującymi samodzielnie o rodzaju zobowiązania, w oderwaniu od oceny rzeczywistego przedmiotu tej umowy i sposobu oraz okoliczności jej wykonania”.

apl. adw. Paweł Dratwa

 

Sprawdził i zatwierdził

Adwokat Piotr Bańczyk


Popularne wpisy
Artykułów Komentarzy Odwiedzin
126 0 12305
Adwokat Piotr Bańczyk

Kancelaria Adwokacka
Adwokat Piotr Bańczyk
ul. Dyrekcyjna 10/2
40-013 Katowice

Kancelaria jest czynna od poniedziałku do piątku w godzinach od 9:00 do 17:00
tel/fax (032) 255-17-83
tel (032) 209-09-71

mail: adwokat@kancelaria-banczyk.com.pl www.piotrbanczyk.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.
Blog | Kancelaria Adwokacka adwokat Piotr Bańczyk w Katowicach 2013 - 2021